Teraz jest 19 lis 2019 14:21




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 
 III Rzesza i broń jądrowa - jak to było naprawę ? 
Autor Wiadomość

Dołączył(a): 03 lis 2019 11:23
Posty: 2
Post III Rzesza i broń jądrowa - jak to było naprawę ?
dzień dobry , nurtuje mnie pytanie jak to jest z tą III Rzeszą i ich badaniami nad bronią jądrową ? Co chwile trafianą się sensacyjne artykułu raz że Niemcy przeprowadzili próbne wybuchy w marcu 1945 roku w Turyngii, że Haigerloch odnaleziono eksperymentalny uranowy reaktor atomowy zbudowany przez Wernera Heisenberga, że w Kummersdorf koło Berlina, był ksperymentalny reaktor w Gottow, który uległ zniszczeniu na skutek wypadku badania tam prowadził Kurt Diebner, nagle że roku 1944 i 1945 Niemcy przeprowadzili trzy próbne eksplozje atomowe. Jedną na Rugii i dwie w okolicach Ohrdurfu (już są trzy próby) , potem znów że jako rozwiązania zastępczego użyto płyt grafitowych. Pomiary absorpcji neutronów przez grafit doprowadziły pracujących w Heidelbergu uczonych, Waltera Bothe i Petera Jensena do błędnych przypuszczeń, że grafit jest materiałem bezużytecznym. Istnieje hipoteza, że grafitowe płyty produkowane przez zakłady Siemensa w Raciborzu były w celach sabotażowych zanieczyszczane co uniemożliwiało efektywne ich użycie. Heisenberg był zdecydowanym zwolennikiem użycia ciężkiej wody i całkowicie odrzucał opcję płyt grafitowych jako moderatora. Że Na początku 1942 r. w III Rzeszy pracowały już trzy reaktory jądrowe: LI, LII i BIII. Najpotężniejszy betatron został zainstalowany i ukryty w laboratoriach stworzonych w pokopalnianych korytarzach obiektu Rüdiger koło Wałbrzycha. Obiekt ten miał własną rozbudowaną infrastrukturę, znajdujące się niedaleko bogate złoża uranu i innych rud metali oraz zakłady uzdatniania ciężkiej wody. Reaktor rozpoczął pracę pod koniec lipca 1944 r. Wzbogacanie uranu tą metodą okazało się znacznie efektywniejsze niż amerykańska opcja używania cyklotronu. W listopadzie tegoż roku rozpoczęto nowe bardzo technologicznie zaawansowane przedsięwzięcie pozyskiwania plutonu. Naukowcy niemieccy wykorzystali w nim prace Ireny Curie i Fryderyka Joliot. Pozyskiwano spore ilości plutonu, ale szybko zbliżający się front wschodni zmusił Niemców do zlikwidowania całego ośrodka jądrowego. I tak dalej , gdzie leży prawda, jak daleko zaawansowane były prace nad reaktorami ? jak nad bronią jądrową ? ktoś może pomóć w tym temacie ? gdzie szukać wiarygodnej wiedzy ? z góry dzięki za pomoc.


03 lis 2019 11:34
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22 kwi 2008 08:31
Posty: 979
Lokalizacja: Warszawa (+Świerk)
Post Re: III Rzesza i broń jądrowa - jak to było naprawę ?
Niemcy działali w warunkach rozporządzenia zabraniającego w czasie wojny marnowania środków na nieperspektywiczne badania, nie mogące przynieść rozwiązań dających się wdrożyć w ciągu 3 miesięcy. Badania nad "Uranbrenner" (palnikiem uranowym) nie spełniały tego kryterium. W dodatku były wykonywane w trzech rywalizujących i zwalczających się nawzajem grupach.

Heisenberg pomylił się podczas wyznaczania przekroju czynnego na rozpraszanie neutronów w graficie, co doprowadziło go do wniosku, że tylko ciężka woda D2O może być użyta w reaktorze na uran naturalny. Amerykański wywiad naukowy nie był w stanie zrozumieć skąd u Niemców pęd do zdobycia tej niesłychanie trudnej do uzyskania (oraz kosztownej) substancji skoro można użyć grafitu, podejrzewali swoje zapóźnienie w badaniach - więc przyspieszyli projekt Manhattan. Kiedy Lise Meitner odkryła pomyłkę Heisenberga nikt jej nie dowierzał jako osobie nieczystej rasowo, potem starano się zatuszować wpadkę prominentnego fizyka NSDAP. Niemcy byli na etapie budowy pierwszego reaktora badawczego na uranie naturalnym, a nie produkcji plutonu, o istnieniu którego nawet nie wiedzieli. Koncepcje wzbogacania były czysto teoretycznymi dywagacjami, nawet nie przetestowanymi w praktyce. Zostały wykorzystane po wojnie - głównie przez ZSRR, w ręce których trafili ich autorzy.

Po zrzuceniu bomby na Hiroszimę Brytyjczycy podsłuchiwali komentarze internowanych atomistów niemieckich - byli oni przekonani o wykorzystaniu energii spalania uranu bo w jednej ze swoich prób budowy reaktora użyli go w postaci proszku, co spowodowało samozapłon i gwałtowny pożar.

Nie ma czegoś takiego jak "uzdatnianie ciężkiej wody". Pluton został odkryty w USA, odkrycie było utajnione aż do 1946 roku - Niemcy jego istnienia nawet nie podejrzewali, a co dopiero mówić o wytwarzaniu. Żeby przybliżyć stan ówczesnej wiedzy atomistów niemieckich - przykład z pamiętnika Wernera Heisenberga: w czasie eksperymentów miał on 'na podorędziu' sztabę pochłaniającego neutrony kadmu, by w razie czego obcęgami kowalskimi dołożyć ją do reaktora jeśli ten zacznie się za bardzo 'rozpędzać' (sic!).

Historia badań III Rzeszy została opisana w książce "Kryptonim VIRUSHAUS" Davida Irvinga. Kilka wydań 'Książki i Wiedzy' z pierwszej połowy lat 1970-tych można ściągnąć z docer.pl. Plik PDF jest w dziwacznym formacie więc polecam ściągnięcie wersji MOBI i przekonwertowanie jej na PDF.
Z bzdurami o rzekomych eksplozjach jądrowych III Rzeszy kilka lat temu rozprawił się nieżyjący już prof. Zbigniew Paweł Zagórski w artykule na łamach "Postępów Techniki Jądrowej" - autor wielu tekstów o chemii wybuchów jądrowych, radzieckich i francuskich.


04 lis 2019 09:51
Zobacz profil

Dołączył(a): 03 lis 2019 11:23
Posty: 2
Post Re: III Rzesza i broń jądrowa - jak to było naprawę ?
dzięki, już szukam i czytam - co by się kłócić z fantastami :)

a tak to kwitnie, jazda zaczyna się od części VI,

https://www.polishclub.org/2017/01/27/s ... ese-czesc/

https://www.polishclub.org/2017/01/30/s ... -czesc-ii/

https://www.polishclub.org/2017/02/02/s ... czesc-iii/

https://www.polishclub.org/2017/02/10/s ... -czesc-iv/

https://www.polishclub.org/2017/02/10/s ... -czesc-iv/

https://www.polishclub.org/2017/02/17/s ... e-czesc-v/

https://www.polishclub.org/2017/02/25/s ... -czesc-vi/

https://www.polishclub.org/2017/03/03/s ... czesc-vii/

https://www.polishclub.org/2017/03/13/s ... zesc-viii/

https://www.polishclub.org/2017/03/26/s ... -czesc-ix/


04 lis 2019 19:47
Zobacz profil
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 cze 2009 21:31
Posty: 451
Lokalizacja: Olkusz
Post Re: III Rzesza i broń jądrowa - jak to było naprawę ?
Ja pokrótce dodam do dyskusji kilka interesujących faktów na ten temat:



1ᵃ) Niemieccy naukowcy, tacy jak: Walter Bothe, Peter Herbert Jensen i Werner Heisenberg badali naturalny lub wyprodukowany w zakładach Siemens grafit, stwierdzili że ma on prócz podstawowej właściwości — skutecznego spowalniania prędkich neutronów — także (według ich rozeznania) za duży współczynnik pochłaniania neutronów, ale nie znali jego przyczyny. Dlatego też wybrali jako moderator ciężką wodę: D₂O. Standardowa woda H₂O, ma jeszcze większy współczynnik pochłaniania neutronów niż grafit (fizycy jądrowi nazywają to przekrojem czynnym) i dlatego reaktory jądrowe na lekką wodę (PWR/WWER, BWR), wymagają bardziej wzbogaconego w ²³⁵U, niż jedyny dostępny w latach 30./40. ub.w. uran naturalny. Dla Niemców ciężka woda, była znacznie trudniejszym do zdobycia moderatorem, niż grafit, co z pewnością opóźniało prace nad budową reaktorów jądrowych, a zwłaszcza takich, w których dałoby się wydajnie transmutować naturalny Uran w rozszczepialny Pluton. Tu tylko wspomnieć że już w 1940 r. nie udało się przechwycić Niemcom zapasu bezcennej D₂0 z francuskiego laboratorium Frédérica Joliot-Curie, później zaś była słynna akcję w 1943 r. udanego sabotażu Norweskich zakładu Norsk Hydro (późniejsze bombardowanie zakładu było nieskuteczne), zaś na początku 1944 udało się zatopić prom SF "Hydro" z dużą ilością ciężkiej wody na pokładzie…



1ᵇ) Również naukowcy w "Projekcie Manhattan" zauważyli problem z podtrzymaniem reakcji łańcuchowej przez dostępne im rodzaje grafitu, szczęśliwym zbiegiem okoliczności Enrico Fermi i Leo Szilard spotkali się z przedstawicielami National Carbon Company, którzy produkowali grafit, a Szilard zapytał tam o zanieczyszczenia w graficie i dowiedział się, że zwykle zawiera on bor, którzy jako fizycy jądrowi wiedzieli że ten pierwiastek to silny pochłaniacz neutronów. Na dodatek potwierdzeniem tego że w graficie jest bor było też dla Leo Szilarda to, że on bowiem zanim zajął się fizyką, miał za sobą studia chemiczne i pamiętał z tamtego okresu, że do wyrobu elektrod z karbidu boru używa się… grafitu. Następnie zlecili firmie " National Carbon Company" wyprodukowanie specjalnego grafitu praktycznie bez boru — zwany jako AGOT ("Atcheson Graphite Ordinary Temperature" tłum. „Grafit Atcheson normalnej temperaturze” Gdyby tego nie zrobił, mogliby dojść do wniosku, jak to zrobili niemieccy badacze jądrowi, że grafit nie nadaje się do wykorzystania jako moderator neutronów.
O tym jak niezwykle ważna jest chemiczna ULTRA-CZYSTOŚĆ grafitu używanego w reaktorach jądrowych świadczy to, że znajdujące się w nim domieszki boru zawiera nie tylko sam surowiec, ale też materiały opakowaniowe stosowanych w zapiekaniu produktu, a nawet wybór mydeł (na przykład, boraks), stosowane do prania odzieży noszonej przez pracowników w fabryce grafitu. Te wszystkie źródła niepożądanego boru trzeba było wpierw wyeliminować, by wyprodukować grafit AGOT jakości reaktorowej — użyty w doświadczalnym "Chicago Pile-1", a następnie w produkujących pluton "XP-1" w Oak Ridge i kolejnych reaktorach w Hanford Site:

Cytuj:
Jeden z wielu tysięcy bloków grafitu pochodzący z reaktora CP-1:
Obrazek
Źródło: https://www.orau.org/ptp/collection/reactors/reactors.htm



2) Według niektórych źródeł uważa się, że to nie Amerykanie dokonali w Chicago (wspomniany wyżej CP-1) pierwszej samopodtrzymującej się reakcji łańcuchowej w dniu 2.XII.1942, lecz Niemcy 23.VI.1942 w Lipsku przy użycia reaktora: »Leipzig L-IV«, czyli czwarty eksperyment tego typu, w którym to na zasadzie warstw cebuli naprzemiennie koncentryczne kuliste zbiorniki zawierały sproszkowany naturalny metaliczny uran i ciężką wodę. Tegoż czerwcowego dnia, obsługa zauważyła wydobywające się z reaktora pęcherzyki, które okazały się po analizie wodorem (konkretnie izotop wodoru — deuter — ale z chemicznego punktu widzenia to jest i tak, czy siak… wodór). Oznaczało to że gdzieś doszło do rozszczelnienia zbiornika/ów i nastąpił kontakt ciężkiej wody z uranem, który ulegając utlenianiu rozkładał wodę z wydzielaniem wodoru. Aby zmniejszyć ciśnienie w układzie, technicy odkręcili zawór odpowietrzający, wówczas to jednak powietrze dostało się do środka, a piroforyczny sproszkowany uran uległ silnemu samozapłonowi. Eksperymentatorzy wybiegli na ulicę (m.in. Robert Döpel), co im uratowało życie, gdyż w chwilę później laboratorium eksplodowało (wodór!), a straż pożarna gasiła ogień przez dwa dni.

Trzeba jednak pamiętać że stworzenie w reaktorze stanu gdzie występuje reakcja łańcuchowa powoduje tym samym produkcję dużych ilości promieniowania jonizującego, zarówno natychmiastowego, jak i opóźnionego z wysoce radioaktywnych produktów rozszczepienia uranu tudzież z produktów transmutacji neutronami uranu w różne aktynowce — sam uran jest stosunkowo mało radioaktywny. Zatem wbrew obiegowej opinii reaktor »L-IV«, raczej nie osiągnął stanu krytycznego, gdyż inaczej zarówno pracownicy naukowi, jak i strażacy otrzymaliby wysokie dawki promieniowania jonizującego (być może w niektórych przypadkach śmiertelne), bo tenże reaktor »L-IV« nie miał w zasadzie osłony biologicznej — czyli coś co my znamy z nieszczęsnych pamiętnych wydarzeń 26.IV.1986 tuż po awarii Czarnobyla…



3) Choć niemieccy naukowcy — rzecz jasna ci którzy zostali w III Rzeszy — mieli kłopot z dostępem ogromnej i NIEZBĘDNEJ ILOŚCI materiałów, urządzeń, ludzi do wyprodukowania bomby jądrowej, to trzeba przyznać że pod względem teoretycznych podstaw tego przedsięwzięcia nie mieli problemów. Przykładem może być lista tajnych wykładów najznamienitszych ówczesnych niemieckich fizyków jądrowych w Berlinie-Steglitz w dniu 26.II.1942 r.:

Schuld und Verantwortung: Otto Hahn Konflikte eines Wissenschaftlers

Już tytuł pierwszego wykładu mówi wszystko: "Fizyka jądrowa jako broń". Dodam jeszcze że radziecki wywiad wojskowy GRU zdobywał informacje na temat niemieckiego programu jądrowego, które przekazywał do wglądu samemu Igorowi Kurczatowowi, przykładowo 39 marca 1945 r. Kurczatow analizował materiał, w którym jedną z informacji była ta, że do uzyskania inicjujących reakcje jądrową neutronów prędkich trzeba użyć wysokonapięciowego akceleratora jonów. Akcelerator taki pozwala w niezwykle istotnie ścisłym momencie rozpocząć niekontrolowaną reakację łańcuchową w nadkrytycznym ładunku — a jest o wiele pewniejszy i wygodniejszy sposób, niż stosowanie źródła rozruchowego typu np. Polon+Beryl. Amerykańskie pierwsze bomby do tego celu wykorzystywały źródła Po-Be, które wymagało wpierw uzyskania w skomplikowany sposób sporej aktywności promieniotwórczego pierwiastka polonu ²¹⁰Po, rzędu 0,011 g, który swą radioaktywnością odpowiada gargantuicznej wręcz fizycznie ilości 50 g radu ²²⁶Ra. Problem z tym polonem jest taki, że jego radioaktywność szybko spada T½=138 dni i podobnie jak ma tzw."buster" zawierający tryt ³H — jest konieczne co jakiś czas wymienianie takiegoż inicjatora Po-Be na nowy ze świeżym izotopem. Natomiast mniej kłopotliwe w obsłudze źródło neutronów w postaci akceleratora jest montowane w dużej/głównej mierze współczesnych ładunkach jądrowych, zatem pomysł niemieckich naukowców wyprzedził swą epokę!



4) Z drugiej strony wiele daje do myślenia reakcja internowanych niemieckich naukowców podczas operacji "ε" = "Epsilon", gdzie w Farm Hall, Godmanchester niedaleko Cambridge dnia 6.VIII.1945 z nieudawanym zaskoczeniem dowiedzieli się o eksplozji bomby jądrowej nad Hiroshimą. Oto ci naukowcy:

      Obrazek      Obrazek      Obrazek      Obrazek      Obrazek      
    Werner Heisenberg        Otto Hahn             Max Von Laue        C. F. von Weizsäcker          Paul Harteck

      Obrazek        Obrazek        Obrazek        Obrazek           Obrazek      
       Walter Gerlach                 Karl Wirtz                    Kurt Diebner             Erich Bagge    Horst Korsching

Źródło. fot.: Wikipedia et al.

A to transkrypcja ich rozmów — niezwykle ciekawa lektura:

The Farm Hall Transcripts: German Nuclear Scientists Weep For Hiroshima And Regret Not Annihilating London (1945)   (tłumaczenie)



5) Na koniec jeszcze arcyciekawy tekst wywiadu z W. Heisenbergiem, kilka lat przed jego śmiercią, które zrobiło z Nim wydawnictwo »DER SPIEGEL«:

GOTT SEI DANK, WIR KONNTEN SIE NICHT BAUEN   (tłumaczenie)


06 lis 2019 02:48
Zobacz profil
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 4 ] 


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL